2 Popatrz na tabele˛, przeczytaj wypowiedzi i uzupełnij je imionami dzieci. 1 Sam Chloe Seb Hi! My name’s . I paint pictures and take photos. I don’t make things. 2 Hi! My name’s . I paint pictures and make things. Krok 1: Skorzystaj z serwisu Delete All Tweets. Sam Twitter niestety nie posiada wbudowanej opcji kasowania wszystkich wpisów, więc musimy posłużyć się zewnętrzną usługą, która po podłączeniu do naszego konta automatycznie wykasuje wszystkie wpisy. Aktualnie skutecznym i dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie z serwisu Delete All Klauzula obowiązku informacyjnego dla użytkowników portalu społecznościowego Facebook oraz platformy Instagram w zakresie konta/fanpage . red. 24 marca 2023, 9:13 Zacznijmy od definicji polityki rachunkowości. Ta ustawowa mówi nam, że są to przyjęte zasady wybrane i stosowane przez jednostkę rozwiązania dopuszczone ustawą, w tym także określone w MSR, zapewniające wymaganą jakość sprawozdań finansowych. Zapis czym jest owa polityka, znajdziemy w ustawie o rachunkowości w art. 3 ust 1. pkt Przeczytaj wypowiedzi dzieci, a następnie pod każdą z nich zapisz nazwę przedstawia-nego gatunku płaza. Gdy byłam w górach, spotkałam płaza o jaskrawym żółto-czarnym ubarwieniu. Tata nie pozwolił mi go dotykać, ponieważ jego skóra wytwarza jad. w ogrodzie na krzewie widziałem płaza o intensywnie zielonym kolorze. Jego palce były Jakub Pawlak ( WIZ ) [ 1 ] [ P ] [ 1 ] Katedra Przedsiębiorczości i Komunikacji w Biznesie, Wydział Inżynierii Zarządzania, Politechnika Poznańska | [ P ] pracownik. Wariant tytułu. EN Role of the social network Twitter in the promotion of a micro and small enterprise. Rok publikacji. za pośrednictwem komunikatora na portalu społecznościowym z prośbą o szybką pomoc w postaci przekazania kodu BLIK, z obietnicą szybkiego zwrotu pieniędzy. UWAGA! Są to najczęściej oszuści włamujący się na konta. § Zdjęcie na portalu społecznościowym (odpowiedzi: 5) Witam, w ostatnim czasie na portalu społecznościowym (facebook) zamieściłem zdjęcie. W związku z tym mam pytanie/a Czy ktokolwiek może je § Obraza na portalu społecznościowym (odpowiedzi: 3) Witam! Może zacznę od początku..a mianowicie niedawno "przyczepiła" się do mnie czy możliwości uzyskania dostępu do sieci Internet) korzysta z tego portalu społecznościowego, a co czwarta osoba z dostępem do Internetu ma aktywne konto na Facebooku. Portal już dawno przestał być jedynie aplikacją do pre-zentowania zdjęć i wymiany informacji między znajomymi osobami. Obecnie Przeczytaj tekst i wykonaj zadania. Adam Mickiewicz Świtezianka (fragment) […] Bieży i patrzy, patrzy i bieży; Niesie go wodne przestworze, Już z dala suchych odbiegł wybrzeży, Na średnim igra jeziorze. I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni, W pięknych licach topi oczy, Ustami usta różane goni I skoczne okręgi toczy. […] 74Cag. Krytyka podejścia Wielkiej Brytanii do walki z koronawirusem wydaje się powszechna - decyzje Borisa Johnsona są poddawane w wątpliwość, a ludzie zwyczajnie martwią się o swoje zdrowie. Ale jak widać nie wszyscy podzielają to zdanie..."Cieszę się, że jestem teraz w UK", "Pozdrawiam z kraju, którego rząd nie zdurniał do reszty", "z kraju, którego władze słuchają ekspertów" - to tylko kilka wyimków z długiej tyrady użytkownika ukrywającego się pod nickiem "czosnekiss", która została opublikowana na łamach polskiego portalu społecznościowego Wykop. W swojej dłuższej wypowiedzi zdecydowanie popiera on postawę brytyjskich też: Boris Johnson przedstawił mieszkańcom Wysp nowe wytyczne dotyczące koronawirusa. Szkoły nadal pozostaną otwarte"Pozdrawiam z kraju, którego władze wiedza, ze niektóre rzeczy są nieuniknione, a pozorne działania tylko pogarszają sytuacje. Z kraju, który chce uniknąć drugiej, trzeciej, czwartej i kolejnych fal tego samego wirusa, który będzie kolejno dopadał tych, którzy teraz się przed nim po różnych dziurach chowają i nie chorując nie nabierają jednocześnie odporności" - pisze "czosnekiss". Zachowaliśmy oryginalną on również o "festiwalu panikarstwa, strachu i przerażenia" oraz o "bezsensownym kabarecie kwarantanny". Po całość jego wypowiedzi odsyłamy na Wykop, a w tym tekście, pod spodem wklejamy jej treść:Rzecz jasna każdy ma prawo do własnego zdania i wolność do wyrażania swojej opinii, ale kilka poruszonych przez wykopowicza kwestii nie można zostawić bez komentarza. Po pierwsze, decyzja podjęta przez rząd brytyjski nie znajduje żadnego uzasadnienia na gruncie naukowym. Kłamstwem jest pisanie, że "władza słucha ekspertów" w takim kontekście. W rzeczywistości przeciwko polityce Borisa Johnsona w tej kwestii protestowali liczni brytyjscy naukowcy. Teoria o nabywaniu "odporności grupowej" nie trzyma się kupy, co udowadniał ceniony i uznany profesor epidemiologii z drugie - skutki. Rzecz jasna, decyzje rządu będziemy mogli oceniać po jego skutkach, a nie teraz. Warto jednak zobaczyć jak skończyły kraje, które nie zdecydowały się na pełen "lockdown", czyli na przykład na Włochy. Wiele wskazuje na to, że Wielka Brytania pójdzie taką samą drogą...Polecane: Koronawirus w UK: Brexit „opóźni dostępność szczepionki w Wielkiej Brytanii” - ostrzegają eksperciPo trzecie - zgodnie z oficjalnym stanowiskiem rządu w Wielkiej Brytanii może dojść do śmierci nawet 250 000 osób. Wynika to z analiz przeprowadzonych przez zespół naukowców Imperial College London. Premier Boris Johnson deklarował, że jest gotów na wiele zgonów i to, że 80% populacji kraju zachoruje. Podejmując te decyzje Johnson zlekceważył oficjalne zalecenia serwisuFanatyk futbolu na Wyspach, kibic West Ham United ciągle początkujący kucharz. Z wykształcenia polonista i nauczyciel, który spełnia się w dziennikarstwie. Pochodzi z Wieliczki, w Wielkiej Brytanii mieszka od 2008 roku, gdzie znalazł swoje miejsce na ziemi w Londynie. Zorganizowany, ale neurotyczny. Kieruje się w życiu swoimi zasadami. Uwielbia biegać przed wschodem słońca i kocha literaturę francuską.[email protected]Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected] Opublikowano: | Kategorie: Świat komputerów, Wiadomości z krajuLiczba wyświetleń: 1375Kolejny, niczym nieuzasadniony, chamski atak cenzury „Facebooka”. Jedna z najstarszych lewicowych stron w polskojęzycznym internecie zniknęła z portalu „Socjalizm Teraz” zniknął bez żadnego ostrzeżenia ze strony Facebooka, bez jakiegokolwiek powiadomienia. Nie podano powodów cenzorskich zapędów, a „Facebook” z częstą w swoim przypadku arogancją zignorował odwołania i protesty administratora – Tymoteusza Kochana. Korporacja Zuckerberga nie uznała za konieczne poinformowanie, czy i jak naruszono standardy społeczności, nie wskazano żadnych konkretnych treści lub postów, które mogłyby budzić działał na „Facebooku” przez dziesięć lat. Przez ten czas na jego łamach można było zapoznać się z ciekawymi artykułami socjalistycznych myślicieli i aktywistów, dyskusjami o przyszłości socjalizmu, krytycznymi wobec kapitalizmu wypowiedziami na tematy bieżące. Teraz strona zniknęła. W tym samym czasie mnóstwo jawnie faszystowskich, propagujących przemoc i nienawiść kont ma się świetnie i działa nie niepokojone przez cenzorów z „Facebooka”.Na pytanie portalu „Strajk” czy to działanie ludzi, czy algorytmy Tymoteusz Kochan odpowiedział: „Nie wierzymy we władzę algorytmów. „Socjalizm Teraz” działał na „Facebooku” przez dekadę. Dziesięć lat. Przez ten czas mieliśmy nawet posty, które osiągały sześciocyfrowe zasięgi. Byliśmy wielką i widoczną społecznością, największym socjalistycznym fanpage’em w Polsce. Ostatnie lata to jednak coraz większe dokręcanie śruby od „Facebooka”. 2-3 lata temu zupełnie bez powodu i na stałe zablokowano nam możliwość reklamowania naszych postów. Wcześniej było to możliwe i korzystaliśmy z tej funkcji. Widać więc wyraźnie, że „Facebook” ulega faszyzacji, cenzura stale się nasila i zasady serwisu stają się coraz bardziej uznaniowe, totalitarne. Za tym stoją ludzie. To oni też ignorują odwołania i nie odpisują na zgłoszenia. Jest to przede wszystkim dowód na to, że korporacyjne media coraz mniej akceptują demokratyczne zasady polityczne i ewoluowały już w samodzielnych politycznych władców i cenzorów. Im głębsze będą kapitalistyczne kryzysy, tym głębiej ta cenzura będzie sięgać. Jest to walka, do której, jako socjaliści musimy się przygotowywać”.Tymoteusz Kochan zwrócił też uwagę, że tak oto wygląda w kapitalizmie wolność słowa. To agenci systemu decydują co jest, a co nie jest dozwolone, mówi redaktor naczelny „Socjalizmu Teraz”. „Socjalizm Teraz” nie zamierza jednak składać broni. Po zmianach na swojej stronie zamierza powrócić do społecznościowych sieci i walczyć o prawdę oraz wolność Maciej Wiśniowski Źródło: TAGI: Cenzura i wolność słowa, FacebookPoznaj plan rządu!OD ADMINISTRATORA PORTALUHej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym. Młodzi ludzie pytają Ponumeruj poniższe kwestie, zaczynając od tej, którą uważasz za najważniejszą: ․․․․․ moja prywatność ․․․․․ mój czas ․․․․․ moja reputacja ․․․․․ moje przyjaźnie KTÓRĄ z powyższych spraw uznałeś za najważniejszą? Jeśli jesteś użytkownikiem jakiegoś portalu społecznościowego, to zarówno w tej sprawie, jak i w pozostałych trzech musisz się wykazać dużą ostrożnością. Ale czy w ogóle powinieneś mieć konto w serwisie społecznościowym? Jeżeli mieszkasz z rodzicami, to decyzja należy do nich (Przysłów 6:20)*. Korzystanie z serwisów społecznościowych — tak jak z innych stron w Internecie — ma swoje plusy i minusy. Gdyby rodzice nie zgadzali się, żebyś miał profil, powinieneś to uszanować (Efezjan 6:1). Z kolei jeśli rodzice dali ci zgodę na założenie konta społecznościowego, to jak możesz uniknąć związanych z tym zagrożeń? W artykule z serii „Młodzi ludzie pytają” opublikowanym w Przebudźcie się! z lipca 2011 roku omówiono kwestię prywatności i czasu. W tym artykule zajmiemy się kwestią reputacji i przyjaźni. TWOJA REPUTACJA Jeżeli zależy ci na dobrej reputacji, to nie będziesz dawać innym uzasadnionych powodów do wyrobienia sobie na twój temat niepochlebnej opinii. Posłużmy się przykładem: Wyobraź sobie, że masz nowiutki samochód — bez najmniejszej ryski. Czy nie chciałbyś go zachować w takim stanie? Jak byś się czuł, gdybyś go rozbił z powodu własnej nieostrożności? Coś podobnego mogłoby się stać z twoją reputacją, gdybyś nieostrożnie korzystał z portalu społecznościowego. „Opinię można sobie zepsuć jednym bezmyślnym zdjęciem lub postem” — mówi Cara. Zastanów się więc, jaki wpływ na to, co myślą o tobie inni, mają: ● Twoje zdjęcia. Apostoł Piotr napisał: „Niech inni zawsze widzą, że zachowujecie się porządnie” (1 Piotra 2:12, Contemporary English Version). Co rzuca się w oczy, jeśli chodzi o zdjęcia zamieszczane na portalach społecznościowych? „Czasami ktoś, o kim dotąd miałam dobre zdanie, wrzuca fotki, na których wygląda na podpitego” (19-letnia Ana). „Znam dziewczyny, które publikują swoje zdjęcia w prowokacyjnych pozach. Na profilu prezentują się zupełnie inaczej niż na co dzień” (19-letnia Cara). Co byś sobie pomyślał o kimś, kto na portalu ma zdjęcie, na którym 1) wygląda wyzywająco lub 2) sprawia wrażenie pijanego? 1. ․․․․․ 2. ․․․․․ ● Twoje wpisy. W Liście do Efezjan 4:29 czytamy: „Niech z waszych ust nie wychodzi żadna zgniła wypowiedź [„żadne nieprzyzwoite słowo”, Biblia warszawska]”. Daje się zauważyć, że do dyskusji w serwisach społecznościowych często wkradają się plotki, wulgarne słownictwo i niemoralna tematyka. „Na portalu ludzie mają mniej zahamowań. Wydaje im się, że dosadne słowa wystukane na klawiaturze nie rażą tak bardzo jak wypowiedziane na głos. Niektórzy może nie przeklinają, ale pozwalają sobie na flirciarskie, śmiałe, a nawet nieprzyzwoite teksty” (19-letnia Danielle). Dlaczego twoim zdaniem przed ekranem komputera wiele ludzi pozwala sobie na więcej? ․․․․․ Czy to rzeczywiście ma znaczenie, jakie zdjęcia i wpisy umieszczasz? Jak najbardziej! Dziewiętnastoletnia Jane opowiada: „Dużo się o tym mówi w szkole — że pracodawcy zaglądają na profile kandydatów, by wyrobić sobie o nich zdanie”. Tak właśnie postępuje dr Brian Fogg, który w książce Facebook for Parents (Facebook dla rodziców) wyjaśnia: „Uważam, że wchodzi to w zakres moich obowiązków. (...) Gdy mam dostęp do profilu kandydata i widzę tam nieciekawe rzeczy, jestem zniesmaczony. Nie zatrudnię takiej osoby. Dlaczego? Ponieważ moi współpracownicy muszą mieć bezbłędne wyczucie”. Jeżeli jesteś chrześcijaninem, powinieneś uwzględnić jeszcze jedną ważną sprawę — jak to, co zamieszczasz na portalu, może wpłynąć na twoich współwyznawców oraz na inne osoby. Apostoł Paweł napisał: „W niczym nie dajemy żadnego powodu do zgorszenia” (2 Koryntian 6:3; 1 Piotra 3:16). Co możesz zrobić Jeżeli za zgodą rodziców masz konto społecznościowe, przyjrzyj się zamieszczonym na nim zdjęciom i zadaj sobie pytania: „Co te zdjęcia mówią o mnie? Czy właśnie taki swój wizerunek chcę kreować? Czy byłbym zakłopotany, gdyby je zobaczyli moi rodzice, starszy ze zboru albo potencjalny pracodawca?”. Gdybyś na to ostatnie pytanie odpowiedział twierdząco, koniecznie dokonaj zmian. Tak właśnie zrobiła 21-letnia Kate: „Jeden ze starszych porozmawiał ze mną o moim zdjęciu profilowym i byłam mu za to wdzięczna. Wiedziałam, że chodziło mu o moją reputację”. Poza tym starannie przejrzyj swoje komentarze — oraz komentarze, które inni dodali do twojej strony. Nie toleruj „głupiej gadaniny” ani „sprośnych żartów” (Efezjan 5:3, 4). „Niektórzy zamieszczają nieprzyzwoite lub dwuznaczne posty” — mówi Jane. „Chociaż to nie ty jesteś ich autorem, źle świadczą o tobie — są przecież na twojej stronie”. Jakie reguły, jeśli chodzi o zamieszczanie zdjęć i wpisów, pomogą ci chronić swoją reputację? ․․․․․ TWOJE PRZYJAŹNIE Załóżmy, że jedziesz dokądś samochodem. Czy wziąłbyś na stopa pierwszą lepszą osobę? Użytkownicy portali społecznościowych stoją przed podobną decyzją — do kogo wyślą lub od kogo przyjmą zaproszenie do grona znajomych. Jak dalece będziesz ostrożny? „Niektórym zależy tylko na kolekcjonowaniu znajomych — im więcej, tym lepiej. Dodają nawet te osoby, których właściwie nie znają” (16-letnia Nayisha). „Serwisy społecznościowe pozwalają odświeżać stare znajomości. Ale niektóre znajomości wcale nie są tego warte” (25-letnia Ellen). Co możesz zrobić Wskazówka: Kontroluj i edytuj. Przeanalizuj swoją listę znajomych i w razie potrzeby wprowadź zmiany. Przy każdej osobie zadaj sobie pytania: 1. Co wiem o jej zachowaniu poza siecią? 2. Jakie zdjęcia i komentarze zamieszcza w Internecie? 3. Czy wywiera na mnie dobry wpływ? „Listę znajomych zazwyczaj przeglądam co miesiąc. Jeśli jest na niej ktoś, kto mi nie odpowiada albo kogo słabo znam, usuwam go z listy” (17-letnia Ivana). Wskazówka: Ustal strategię. Przy wysyłaniu i przyjmowaniu zaproszeń do grona znajomych trzymaj się określonych reguł, tak samo jak to robisz w kontaktach osobistych (1 Koryntian 15:33). Na przykład Leanne wyjaśnia: „Mam następującą strategię: Jeżeli cię nie znam, nie przyjmę twojego zaproszenia. Jeżeli na twoim profilu zobaczę coś wątpliwego, usunę cię z listy znajomych i odrzucę kolejne zaproszenia”. Inni postanowili trzymać się podobnych reguł. „Nie akceptuję wszystkich jako ‚przyjaciół’. To mogłoby być niebezpieczne” (21-letnia Erin). „Otrzymuję zaproszenia do grona znajomych od kolegów ze szkolnych lat. Ale jeśli nie nawiązywałem z kimś bliskiej przyjaźni wtedy, to dlaczego miałbym to robić teraz?” (21-letni Alex). Opisz poniżej swoją strategię: ․․․․․ Więcej artykułów z serii „Młodzi ludzie pytają” znajdziesz na stronie internetowej [Przypis] Przebudźcie się! nie zaleca ani nie potępia żadnego konkretnego portalu. Chrześcijanie muszą uważać, żeby podczas korzystania z Internetu nie łamać zasad biblijnych (1 Tymoteusza 1:5, 19). [Napis na stronie 10] Przysłowie biblijne mówi: „Dobre imię jest cenniejsze od wielkiego bogactwa” (Przysłów 22:1, Edycja Świętego Pawła). [Ramka na stronie 12] DLACZEGO NIE MIAŁBYŚ POROZMAWIAĆ Z RODZICAMI? Omów z rodzicami ten artykuł oraz artykuł „Młodzi ludzie pytają” z poprzedniego numeru Przebudźcie się!. Porozmawiajcie, jak twoja aktywność w Internecie wpływa na 1) twoją prywatność, 2) twój czas, 3) twoją reputację i 4) twoje przyjaźnie. [Ramka na stronie 13] DO RODZICÓW W świecie wirtualnym twoje dzieci mogą się orientować lepiej niż ty. Ale jeżeli chodzi o przejawianie rozeznania, z pewnością mają się czego od ciebie uczyć (Przysłów 1:4; 2:1-6). Parry Aftab, specjalistka w dziedzinie bezpieczeństwa w Internecie, ujęła to następująco: „Dzieci wiedzą więcej o technice, rodzice wiedzą więcej o życiu”. W ostatnich latach serwisy społecznościowe zyskały ogromną popularność. Czy twoje dziecko jest na tyle dojrzałe, żeby mieć profil w takim serwisie? Decyzja w tej sprawie należy do ciebie. Pamiętaj przy tym, że z korzystaniem z portalu jest jak z prowadzeniem samochodu lub posiadaniem konta bankowego czy karty kredytowej — wiążą się z tym pewne zagrożenia. Na przykład jakie? PRYWATNOŚĆ. Młodzi często nie zdają sobie sprawy, że umieszczanie w Internecie zbyt wielu informacji pociąga za sobą poważne konsekwencje. Ujawniając, gdzie mieszkają, gdzie chodzą do szkoły, kiedy są w domu, a kiedy nie, mogą narazić na szwank bezpieczeństwo całej rodziny. Co możesz zrobić. Kiedy twoje dziecko było młodsze, uczyłeś je, żeby zanim przejdzie przez ulicę, popatrzyło w obie strony. Teraz, gdy jest starsze, ucz je bezpiecznie poruszać się w Internecie. Przeczytaj, co o prywatności w sieci napisano w poprzednim artykule z serii „Młodzi ludzie pytają”. Zajrzyj też do artykułów zamieszczonych w Przebudźcie się! z października 2008 roku, na stronach od 3 do 9. Podyskutuj na ten temat z dzieckiem. Pomóż mu kierować się w tych kwestiach „praktyczną mądrością i zdolnością myślenia” (Przysłów 3:21). CZAS. Portale społecznościowe są bardzo wciągające. „Miałem konto zaledwie kilka dni, a już nie mogłem się od niego oderwać” — opowiada 23-letni Rick. „Godzinami przeglądałem zdjęcia i wpisy”. Co możesz zrobić. Przeczytaj i omów z dzieckiem artykuł „Młodzi ludzie pytają: Czy jestem uzależniony od mediów elektronicznych?”, opublikowany w Przebudźcie się! ze stycznia 2011 roku. Zwróćcie szczególną uwagę na ramkę ze strony 26 „Byłam uzależniona od serwisu społecznościowego”. Pomóż dziecku nauczyć się zachowywać „umiar w nawykach” i trzymać się ustalonego limitu czasowego na korzystanie z Internetu (1 Tymoteusza 3:2). Przypominaj, że życie toczy się również poza siecią! REPUTACJA. „Młodzieńca można poznać po działaniu” — mówi przysłowie biblijne (Przysłów 20:11, Edycja Świętego Pawła). Słowa te z pewnością pasują do aktywności w sieci. Serwis społecznościowy to forum publiczne, więc wszystko, co twoje dziecko w nim zamieszcza, rzutuje nie tylko na jego reputację, ale też na reputację całej waszej rodziny. Co możesz zrobić. Nastolatek powinien wiedzieć, że to, co publikuje w sieci, świadczy o nim jako o człowieku. Powinien też rozumieć, że każdy ruch w Internecie zostawia ślad. „Do dzieci często nie dociera, że materiały umieszczane w sieci trafiają tam na zawsze. Ale muszą to sobie uświadomić” — czytamy w pewnej książce. „Warto im przypominać, żeby w Internecie nie pisały niczego, czego nie powiedziałyby w realu” (Gwenn Schurgin O’Keeffe, CyberSafe). PRZYJAŹNIE. „Młodzi chcą być postrzegani jako osoby popularne”, mówi 23-letnia Tanya, „więc do grona znajomych są skłonni przyjmować ludzi zupełnie im obcych albo będących na bakier z zasadami”. Co możesz zrobić. Pomóż synowi lub córce ustalić strategię przyjmowania nowych osób do grona internetowych znajomych. Na przykład 22-letnia Alicia zazwyczaj nie akceptuje zaproszeń od znajomych swoich znajomych. Wyjaśnia: „Jeśli kogoś nie znam, nie spotkałam go osobiście, to nie dodam go do listy tylko dlatego, że mamy wspólnych przyjaciół”. Julia i Tim założyli własne konto społecznościowe, żeby mieć wgląd w profil córki. „Powiedzieliśmy, że ma nas dodać do listy swoich znajomych” — mówi Julia. „Kiedy utrzymuje z kimś kontakty w Internecie, to tak jakby zapraszała te osoby do naszego domu. Chcemy wiedzieć, z kim spędza czas”. [Ilustracja na stronie 11] Tak jak nieostrożna jazda może się skończyć wypadkiem, tak zamieszczenie w Internecie nieprzyzwoitych zdjęć i wpisów może zrujnować twoją reputację [Ilustracja na stronie 12] Czy zabrałbyś do samochodu pierwszą lepszą osobę? Dlaczego więc miałbyś przyjmować do grona internetowych znajomych kogoś, kogo nie znasz? Szacuje się, że do 2020 r. 90% treści tworzonych na potrzeby Facebooka będą stanowiły treści wideo. Mam jednak dobrą informację dla fanów słowa pisanego: nie jest to początek jego końca. To właśnie na dobrym scenariuszu opiera się ciekawe wideo, a umiejętnie napisany tekst potrafi wygenerować zaangażowanie pod postem, skłonić odbiorcę do wykonania konkretnej akcji, pozostawienia danych kontaktowych, a niejednokrotnie i do zakupu. Z tego artykułu dowiesz się: jak tworzyć treści dopasowane do konkretnego serwisu społecznościowego, dlaczego w postach warto stosować emotikony, jak angażować użytkowników sklepu internetowego w social mediach, w jaki sposób efektywnie wykorzystywać CTA, jakie nagłówki w reklamie najlepiej konwertują. Nie ma jednej recepty na to, jak pisać w mediach społecznościowych i tworzyć formy treści, które zawsze konwertują. Istnieją jednak pewne reguły, których przestrzeganie zagwarantuje Ci, że tworzone przez Ciebie posty i reklamy będą skuteczne. W tym artykule znajdziesz 12 takich zasad. 1. Media społecznościowe to dialog Dużo firm nadal traktuje media społecznościowe jako miejsce do wrzucania informacji prasowych lub jako słup ogłoszeniowy. Nie tędy droga. Media społecznościowe – jak sama nazwa wskazuje – opierają się na społecznościach, a Facebook kładzie coraz większy nacisk na tzw. meaningful interactions (wartościowe reakcje). Twoje treści powinny więc angażować i rodzić dyskusję, a nie być tylko czytane. Żeby zachęcać użytkowników do komentowania, zachowuj się tak, jak gdybyś chciał rozpocząć rozmowę z żywym człowiekiem. Ponieważ ludzie wolą czytać teksty, które brzmią prosto i naturalnie, pisz tak, jak mówisz. Oczywiście nie zapominaj o prawidłach rządzących interpunkcją czy ortografią. Tylko jak prowadzić rozmowę z kimś, kogo nie znamy? 2. Poznaj swoją grupę docelową Po pierwsze rozmawiaj ze swoją grupą docelową, czytaj jej komentarze w internecie, poznawaj ją dzięki monitoringowi sieci czy narzędziom typu audience insights. Po drugie twórz persony, czyli pogłębiony obraz Twojej grupy docelowej – reprezentatywny wizerunek Twojego idealnego klienta (ilustracja 1). Oprócz zbierania podstawowych danych, takich jak informacje demograficzne, dotyczące sytuacji zawodowej, finansowej czy rodzinnej, proces tworzenia persony obejmuje też budowanie bardziej szczegółowego wizerunku typowego reprezentanta Twojej grupy docelowej. W jakim otoczeniu żyje Twój klient? Jakie są jego pasje? Co kieruje jego zachowaniami, w tym zachowaniami zakupowymi? Więcej o tworzeniu person przeczytasz na stronie Xtensio ( Ilustracja 1 – Przykład dobrze stworzonej persony Źródło: „How To: Create A User Persona”, dostęp online: Nowość! Prenumerata z pakietem e-szkoleń Dopasuj „E-commerce w Praktyce” do swoich potrzeb i poszerzaj wiedzę w najdogodniejszy dla siebie sposób. Wybierz prenumeratę z pakietem e-szkoleń wideo. W ramach subskrypcji otrzymasz: 4 wydania w wersji drukowanej, dostęp do 5 e-szkoleń wideo od razu, możliwość udziału w szkoleniach „na żywo”, dostęp do pełnego archiwum (w sumie 16 numerów w PDF) i wiele więcej. Sprawdź szczegóły już teraz. Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o tym, jak tworzyć grupy odbiorców. poznaj swojego potencjalnego klienta i twórz treści dopasowane specjalnie do niego. 3. Mów o grupie docelowej – nie mów o sobie Wbrew pozorom to nie produkt, który chcesz sprzedać, powinien być najważniejszy w mediach społecznościowych, ale Twoi odbiorcy. Każdy lubi być doceniany, słyszany, komplementowany czy rozumiany. Jeżeli użytkownik odczuje, że rozumiesz jego problemy, rozterki i codzienne życie – z chęcią będzie czytał Twoje treści i wracał po więcej. Dzięki posiadaniu persony stworzonej wcześniej jesteś w stanie zaspokoić potrzeby swojego użytkownika. Przykład Gdy marka kosmetyczna Anwen przedstawia nowy produkt, nie opisuje jego cech, ale zaznacza, dla jakiej grupy osób jest on idealny i jakie problemy jest w stanie rozwiązać (ilustracja 2). Ilustracja 2 – Przykład komunikacji odpowiadającej potrzebom użytkowników Źródło: Facebook 4. Miej pewność, że wiesz, o czym chcesz pisać Tylko tyle i aż tyle. Dużo treści w mediach społecznościowych pojawia się bez planu, ad hoc. Tymczasem podstawą tworzenia skutecznego contentu jest planowanie, najlepiej za pomocą kalendarza (ilustracja 3) czy harmonogramu treści. Pomoże Ci to utrzymać spójność tworzonego contentu (niezbędną do budowania świadomości marki) i zadbać o regularną publikację materiałów. Ilustracja 3 – Przykład kalendarza treści w e-sklepie Źródło: opracowanie własne autorki 5. Twórz treści natywne Treści natywne, czyli idealnie pasujące do konkretnego portalu społecznościowego. Nawet jeżeli w każdym z serwisów chcesz przekazać tą samą treść, zrób to na różne sposoby, dostosowane do platformy. Każda z nich rządzi się (nie)stety swoimi prawami. Podstawowe różnice między nimi znajdziesz w tabeli poniżej. TABELA -Specyfika serwisów społecznościowych Dowiedz się więcej o tworzeniu treści w kanałach social media. Przeczytaj artykuł Emocje, zdjęcia i efemeryczny content, czyli jak sprzedawać na Instagramie 6. Mniej znaczy więcej W języku angielskim istnieje nieformalny skrótowiec „TL;DR” (too long; didn’t read, czyli: za długie; nie przeczytałem). Powinieneś o nim pamiętać podczas tworzenia nagłówków do mediów społecznościowych – siedem wyrazów w zupełności wystarczy. W ten sposób pozbędziesz się słów, które nic nie wnoszą. 7. Unikaj słów bez znaczenia Nawiązując do poprzedniego kroku: pozbądź się ze swoich treści takich słów, jak: „może”, „mamy nadzieję”, „spróbować” czy „prawdopodobnie”. One tylko pozornie coś użytkownikowi obiecują– tak naprawdę to pusta obietnica. Wskazówka Nagłówek w reklamie: „Dzięki naszemu narzędziu możesz osiągać lepsze wyniki sprzedażowe”, przeredaguj na: „Osiągaj lepsze wyniki sprzedażowe dzięki korzystaniu z naszego narzędzia”. Czy czujesz różnicę? Testuj również sposób zapisu nagłówka – Możesz Każde Słowo Napisać Wielką Literą lub CAŁY NAGŁÓWEK NAPISAĆ WIELKIMI LITERAMI. Ilustracja 4 – Przykłady dobrze stworzonych nagłówków w reklamach Źródło: Facebook Źródło: Facebook 8. Pamiętaj o tekście na grafice Tekst powinien być krótki i przyciągający uwagę. Grafika to pierwsza rzecz, którą widzi użytkownik w poście. Gdy mu się ona spodoba, a hasło przyciągnie jego uwagę – przeczyta on też treść nad postem. Jeżeli promujesz posty lub tworzysz reklamy, ważne jest, aby Twoja grafika nie zawierała więcej niż ok. 20% tekstu. Im więcej tekstu na grafice, tym reklama ma mniejszy zasięg (Facebook może jej nawet w ogóle nie zaakceptować). Ilość tekstu na swoich grafikach sprawdzisz w narzędziu do nakładek tekstowych Facebooka, dostępnym w Menedżerze Firmy – Image Text Check (ilustracja 5). Ilustracja 5 – Narzędzie do sprawdzania ilości tekstów na grafice Źródło: Facebook 9. Wykorzystuj emotikony i emoji Mózg przetwarza obrazy 60 tys. razy szybciej niż tekst, dlatego nie bez powodu mówi się, że obraz wyraża więcej niż tysiąc słów. Na samym Facebooku emotikony są używane 60 mln razy dziennie, a na Messengerze – aż 5 mld razy! Pamiętaj: emotikon to nie to samo co emoji. Emotikon oznacza połączenie kilku znaków, np. „xD”. Emoji to już znaki graficzne, takie jak np.: . Używaj ich, jeżeli: chcesz zwiększyć konwersję, chciałbyś tworzyć angażujące treści, chcesz nadać wypowiedzi emocjonalny charakter, użyty przez Ciebie emotikon jest dla użytkownika jasny i zrozumiały, chcesz wyróżnić jakiś fragment tekstu (tu sprawdzą się przede wszystkim: ◀ ▶), chcesz stworzyć wyróżnik swojej marki (w tym celu możesz cały czas stosować ten sam charakterystyczny emotikon). Statystycznie dzięki używaniu emoji na Twitterze zwiększa się zaangażowanie o 25,4%. Na Facebooku można zdobyć o 57% więcej lajków, o 33% więcej komentarzy i o 33% więcej udostępnień. Ponad 50% wszystkich opisów i komentarzy na Instagramie zawiera emoji. Ilustracja 6 – Przykład reklamy, która wykorzystuje emoji Źródło: Facebook Emotikony możesz stosować nie tylko w tekstach, lecz także w nagłówkach swoich reklam. Ciekawe rozwiązanie wdrożyła marka Domino’s Pizza, która umożliwiła swoim klientom zamawianie pizzy przez przesłanie emoji na Facebooku lub Twitterze. 10. Nie zapominaj o CTA CTA, czyli call to action, pozwala nakłonić użytkownika do wykonania konkretnej akcji (przejścia na stronę WWW, zostawienia komentarza, udostępnienia, zakupu, obejrzenia filmu). Przetestuj stosowanie CTA w pierwszej osobie, np.: „Kupuję”, „Chcę się dowiedzieć więcej” – zamiast „Kup”, „Dowiedz się więcej”. Pamiętaj, żeby nie dodawać w poście czy reklamie więcej CTA niż jedno. Użytkownicy mediów społecznościowych wykonują na ogół tylko jedną czynność naraz. Dlatego ważne jest, aby zachować spójność między tym, co zawrzesz na grafice, a tym, do czego będziesz chciał nakłonić odbiorcę w treści posta czy nagłówka. Pamiętaj Gdy zadasz pytanie w treści posta, wygenerujesz większą liczbę komentarzy, ale nie nakłonisz nikogo do przejścia na stronę. I odwrotnie: jeżeli zachęcisz użytkownika do przejścia na Twoją stronę internetową, nie oczekuj od niego widocznego zaangażowania pod postem. 11. Unikaj pasywnych treści W mediach społecznościowych używaj strony czynnej, a nie biernej. Dzięki temu Twoje treści będą bardziej angażujące. Strona czynna wyraźnie podkreśla czynność oraz osobę, która ją wykonuje. Taka konstrukcja sprawia, że wypowiedź jest bardziej dynamiczna. Czytelnicy wolą, gdy zwracamy się do nich w ten sposób. Przykład: strona czynna: „Zosia wypiła wodę”, strona bierna: „Woda została wypita przez Zosię”. Ilustracja 7 – Jak czytamy treści w mediach społecznościowych? Źródło: opracowanie własne autorki 12. Najważniejsze na początku! Na ogół podczas pisania stosujemy zasadę „od ogółu do szczegółu”. Jeśli tworzysz treści do mediów społecznościowych, zmień sposób myślenia i najważniejsze treści dodawaj już na początku posta. Dlaczego? Ze względu na to, jak czytamy w social mediach. Przyswajanie takich treści moglibyśmy opisać na przykładzie litery „F”. Jeśli najważniejsze informacje – np. link do strony WWW – podasz na końcu, możesz z nimi nie dotrzeć do czytelnika. Na koniec pamiętaj, że szacunek do języka polskiego to szacunek do odbiorcy. Dbaj o zasady ortografii, interpunkcji czy składni. Jest co prawda wielu marketerów, którzy robią błędy w swoich postach, żeby wygenerować zaangażowanie lub przyciągnąć wzrok, pamiętaj jednak, że takie zaangażowanie źle wpływa na wizerunek marki. Warto doczytać: 1. J. Wrycza-Bekier, „Magia słów. Jak pisać teksty, które porwą tłumy”, Gliwice 2014. 2. A. Jabłoński, „Jak pisać, żeby chcieli czytać (i kupować). Copywriting & Webwriting”, Gliwice 2018. 3. D. Puzyrkiewicz, „Biblia copywritingu. Słowo daję, zyski rosną”, Gliwice 2017. 4. P. Bucki, „Porozmawiajmy o komunikacji. Mów, pisz, prezentuj skutecznie”, Lublin 2017. 5. B. Peters, „The New Facebook Algorithm: Secrets Behind How It Works and What You Can Do To Succeed”, dostęp online:

przeczytaj wypowiedzi z portalu społecznościowego